E@tronik | AKCJASOS | Akupresura | Cukrzyca | Uzaleznienia | Narkomania | Nasz Lubin | Prawo | Alkoholizmsos | Teczynki | Praca | Poradnik Pani domu | Zdrowie |
Advertisement


Dzisiaj jest:  03.09.2010.          ISSN 1689-5062
Nawigacja: Portal arrow Sos arrow Renata Jędrak - Nadzieja ciągle jest w Nas (??)

Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Użytkownik anonimowy może
  • przeglądać treść serwisu
  • wyszukiwać treść
  • dodawać filmy
Zarejestrowani użytkownicy mogą
  • dodawać tematy do obserwowanych
  • komentować wszystkie elementy serwisu
  • dodawać ogłoszenia
  • dodawać wizytówki
  • pisać artykuły
  • dodawać zdjęcia
  • wysyłać wiadomości z portalu
Renata Jędrak - Nadzieja ciągle jest w Nas (??) Email
12.03.2009.
Zdecydowałam się napisać ten list pod wpływem bardzo silnego impulsu jakim była dla mnie informacja o śmierci prof. Religi. Myśli kłębiące się w mojej głowie nie pozwalają spokojnie zasnąć. Informacja o odejściu mojej ikony, mojego wzoru człowieka potrafiącego dzielnie żyć z chorobą, jakoś nie może znaleźć swojego miejsca w zakamarkach mojego umysłu. Nie może, ponieważ widziałam w nim siebie.

Słowa wypowiedziane kiedyś przez Profesora, a dziś uporczywie powtarzane we wszystkich mediach „żyję normalnie”, „po operacji chcę wrócić do pracy”- to jakby moje słowa. Jego wiara w powodzenie rozpoczętego leczenia, to jakby moja wiara...

Takie bolesne informacje odbijają się szerokim echem przede wszystkim w sercach ludzi nieuleczalnie chorych, takich jak ja, którzy mimo wszystko próbują w swoim nieszczęściu odnaleźć sens życia. Patrząc jak okrutne bywa przeznaczenie, na pewno ciężko jest uwierzyć, że w „moim” przypadku los okaże się łaskawszy. Chciałam jednak zwrócić się do tych wszystkich chorych ludzi, którzy proszą mnie w swoich listach o psychiczne wsparcie, o wskazówki jak sobie radzić z chorobą, jak żyć w tym niesprawiedliwym świecie i nie zwariować. Nie jestem specjalistą, ale mam kilka wskazówek wartych chociażby przemyślenia:

Po pierwsze nie można swojego nieszczęścia uporczywie chować przed światem. Dobroć ludzka, jakiej doświadczyłam przez ostatnie miesiące naładowała mnie tak wielką pozytywną energią, że wystarczy mi jej na jeszcze bardzo, bardzo długo. Postawa mieszkańców mojego miasta dała mi siłę i jakąś mądrość, które pozwoliły mi inaczej widzieć świat. Dziś doskonale potrafię odróżniać to, co w życiu nie ważne i nietrwałe, od tego co wieczne.

Świadomość nieuleczalnej choroby to co prawda uczucie bardzo niewygodne, ale można ugasić je w sobie tak mocno, że w końcu przestaje się o tym pamiętać. Każdy pojawiający się dyskomfort w oddychaniu tłumaczę sobie na sto różnych sposobów: a to spadkiem ciśnienia, a to pewnie przesadziłam z wysiłkiem. Nigdy nie dopuszczam do swojej świadomości, że może to być postęp choroby. Jestem zdrowa. Żyję tylko trochę inaczej niż inni. Ta myśl pozwala mi funkcjonować bardzo dobrze.

Kiedy leczenie się nie powiodło, kiedy dopadła mnie ta bolesna prawda, że jedynym ratunkiem jest przeszczep, zaczęłam zupełnie bezpodstawnie utożsamiać bezradność z bezsilnością. To bardzo niebezpieczne. Nie powinniśmy w takich przypadkach czuć się bezsilni, mimo, że pierwsze wrażenie mogłoby wskazywać na to, że jest to sytuacja patowa. Z każdej sytuacji są zawsze co najmniej dwa wyjścia. Bezradność jest chwilowa, trzeba więc szukać różnych sposobów podjęcia walki z chorobą tak, aby być do syta przepełnionym wrażeniem, ze zrobiło się zupełnie wszystko co można.

Z pewnością wielu z Was uzna moje rady za banalne mrzonki, ale w moim przypadku te sposoby sprawdzają się znakomicie i mimo to, iż dzisiaj dotarły do mnie tak smutne wieści o śmierci Profesora, ja wierzę, naprawdę wierzę, że wytrwam w tej kolejce po nowe życie.

Życzę tego wszystkim chorym oczekującym na przeszczep

dla portalu Nasz Lubin, Renata Jędrak


Dodaj jako ulubiony (94)

Komentarze (4)
RSS komentarzy
1. Dodane przez Renata w dniu - 20-03-2009 08:57 - Zarejestrowany
 
 
odpowiedź
Oczywiście, że pieniążki uzyskane ze sprzedaży swojego szkicu (200 zł) przekazałam niezwłocznie na konto małego Szymka. Dziękuję raz jeszcze osobie, która kupiła to moje "dzieło":-) 
 
Pozdrawiam i dziękuję za miłe komentarze.
 
2. Dodane przez MARKO w dniu - 17-03-2009 11:59 - Zarejestrowany
 
 
przesłałem list kilku podopiecznym
Pracowałem kiedyś z ludźmi, których los nie oszczędzał. Wiem jedno: są oni bardzo wartościowi, dobrzy, doceniają życie, bardzo często po udanym leczeniu włączają się w akcje charytatywne. Ja też podziwiam Panią Renatę za jej niesamowitą postawę. Zawsze uśmiechnięta, to niesamowite! 
 
Czytałem, że wsparła Wielką Orkiestrę, słyszałem podczas koncertu w Muzie, że pieniądze ze sprzedaży własnego obrazu miała przekazać dla tego małego chłopca z Lubina na operację. Czy przekazała- nie wiem, ale myślę, że to początek działań Pani Renaty. Podejrzewam, że jak wyjdzie z tego zacznie aktywniej działać, bo z jej twarzy emanuje jakieś ciepło, jakaś pozytywna aura, nie wiem jak to nazwać.  
 
A poza tym to bardzo piękna kobieta!!!
 
3. Dodane przez Mad_Dog w dniu - 16-03-2009 18:36 - Zarejestrowany
 
 
przesłałem list kilku podopiecznym
O to właśnie chodzi: pokazywać ludzi, którzy wydawałoby się nie mając nadziei- kurczowo łapią się każdego jej kawałka, dzięki czemu na nowo możemy postrzegać czas. 
 
Do takich ludzi dotrzeć to skarb. 
 
Polecam to:  
 
www.maryla.saracen.pl 
 
Zobaczyć, jak ucieka się śmierci spod kosy- bezcenne.
 
4. Dodane przez podziwiająca w dniu - 16-03-2009 10:01 - Zarejestrowany
 
 
podziwiam
Fajnie się czyta, babka ma poukładane w głowie no i co tu dużo mówić - silna jest
 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Komentarze

Prezydent asfalt
rosita
z niku wynika, że jesteś kobietą z tego co piszesz wynika, że z nieuwagą czytałaś ten artykuł, otóż autorowi chodzi o to ze pół kilometra obok tej obwodnicy będzie budowana druga obwodnica zaczynająca się przy krajowej trojce, biegnąca kolo nowego parku na ustroniu i wpadająca z powrotem na trójkę z...
02/09/10 22:30 Więcej...
przez jan

Prezydent asfalt
no nie dokońca się zgadzam
mieszkam w pobliżu budowanej obwodnicy i uważam, że jednak jest ona potrzebna. może nie musi być 4 pasmowa, ale powinna ta droga powstać- dla mieszkańców ustronia, którzy chcąc jechać do Legnicy muszą objeżdżać całe miasto dookoła, często robiąc sobie skróty i zakorkowując osiedlowe drogi, jak np. u...
02/09/10 19:34 Więcej...
przez rosita

Muzyka z oblężonego miasta - dzień pierwszy
Ja się nie spinam. Więc ta uwaga jest nie na miejscu powiedziałbym, że nawet mało grzeczna w związku z tym, że nie komentujemy tutaj mojego stanu emocjonalnego. Zwyczajnie odpisałem na Twój post bo najzwyklej uważam, że nie masz racji. To wszystko.
02/09/10 16:06 Więcej...
przez spięty

Muzyka z oblężonego miasta - dzień pierwszy
Spięty, nie spinaj się. To, że ja oceniam to tak, e nie inaczej, nie znaczy, że ich krytykuję. Chcą zostać w tyle, ich sprawa, co mnie to obchodzi. Ale mam prawo w normalny sposób skomentować artykuł. I zwrócić uwagę na pewne rzeczy, w tym przypadku muzyczne, które ewoluują. Mohery niech ...
02/09/10 08:21 Więcej...
przez Mad_Dog

Zajęcia gitarowe w MDK
Dnia 1 września odbyły się zapisy na zajęcia w kole gitarowym działającym w MDK. Nie pamiętam tak dużej frekwencji w pierwszym dniu naboru na emdekowskie całoroczne zajęcia gitarowe. Od razu cały limit miejsc został wypełniony i dla spóźnialskich (na dziś) pozostaje jedynie lista rezerwowa.
02/09/10 07:38 Więcej...
przez andros

Gorące tematy

© 2008 - 2010 Nasz Lubin - portal miejski - portal społeczności Lubina i regionu miedziowego - lubin najnowsze wiadomości,lubin sport, lubin kultura. lubin foto, lubin video relacje, lubin ogłoszenia,lubin porady, lubin repertuar kin