| Renata Jędrak - jestem składakiem |
|
| 14.11.2009. | ||||
55 dni po transplantacji. To wystarczająco długo, aby nadal kisić w sobie lęk ukrywany od miesięcy. Co prawda czekałam na przeszczep, wiedziałam na czym polega, wierzyłam, że w końcu dojdzie do operacji.Z tą myślą żyłam ponad rok. Przez ten czas zdołałam jednak ustalić czego tak naprawdę się boję - panicznie bałam się świadomości, że będę miała w sobie kawałek innego człowieka. Nie wiedziałam jak to będzie. Czy będę inna? Czy wraz z moimi chorymi płucami do kosza pójdzie cząstka mojej tożsamości? Bałam się, ponieważ wiedziałam, że nie będzie to coś co muszę po prostu znieść i wytrzymać przez chwilę - tak jak ból przy zakładaniu i wyciąganiu kolejnych drenów, tak jak śmierć, która zabierała pacjentów obok, tak jak rozstanie z córką.. To potrafię. Czyjeś płuca będę miała na zawsze. Ta myśl nie dawała mi spokoju. Dziś mogę głośno powiedzieć: jestem składakiem. Tak mówią o sobie ludzie po przeszczepie, ale nie przeszkadza mi to w tym, aby normalnie żyć. Fakt, że oddycham, że poruszam się bez wózka, bez butli z tlenem stłumił wszystkie moje obawy. Okazało się, że radość życia ma ogromną siłę. Większą niż lęk przed obcym organem. Na pewno jestem inna niż przed rokiem, ale to przez jakąś mądrość, którą zdobyłam wraz ze wszystkimi bolesnymi doświadczeniami ostatnich miesięcy. Teraz już zupełnie inaczej będę uczestniczyć w tym krótkim przedstawieniu pt. "Życie". Renata reklama Dodaj jako ulubiony (22)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


.jpg)
.jpg)
.jpg)

55 dni po transplantacji. To wystarczająco długo, aby nadal kisić w sobie lęk ukrywany od miesięcy. Co prawda czekałam na przeszczep, wiedziałam na czym polega, wierzyłam, że w końcu dojdzie do operacji.

